sobota, 6 stycznia 2018

SYLWESTER 2017/2018




Dość intensywnie przywitałam Nowy Rok! Ten który ponoć ma być moim rokiem. Spędziłam cudowne chwile wśród przyjaciół. To dla mnie najważniejsze - chcę otaczać się dobrymi ludźmi. Mam to szczęście, że na jednego złego człowieka w moim życiu przypada pięciu dobrych <3

Kiedy zacznę być szczęśliwa, wszystko się ułoży!

Dlatego - bez żadnych wygórowanych postanowień noworocznych:

ŻYCZĘ SOBIE SZCZĘŚCIA.

Wam Wszystkim też! Od tego wszystko się zaczyna!

czwartek, 28 grudnia 2017

"dla mnie też, niezbyt łaskawy był dzień"




Koniec roku to czas podsumowań - no i przyszedł też czas na mnie. Gdybym miała jednym słowem nazwać rok 2017 - byłaby to HUŚTAWKA. Był to rok pełen niespodzianek, zwrotów akcji i rzeczy które nigdy nie powinny się wydarzyć. Niestety nie był to dla mnie dobry rok.

wtorek, 19 grudnia 2017

WOŚP 2018


Od dłuższego czasu jestem totalnie wykluczona z życia społecznego. Czasami powodem jest siła wyższa, lecz w większości jest to mój własny wybór - bo tak wygodniej, spokojniej, a po co się gdzieś udzielać, szkoda energii, jestem przecież taka zmęczoooona i zapracowana...


niedziela, 10 grudnia 2017

JARMARK BOŻONARODZENIOWY - DORTMUND 2017



Wczoraj byłam na pierwszym w życiu Jarmarku Bożonarodzeniowym z prawdziwego zdarzenia. Wypadło na Dortmund - bo nie daleko, bo największy w Niemczech (około 300 stoisk). Rzeczywiście robił wrażenie!

wtorek, 5 grudnia 2017

POZYTYWNA HOLANDIA



Jak na statystyczną Polkę przystało powinnam zacząć od negatywów - ale chcę iść pod prąd, zrobić coś wbrew polskiej naturze.
 
Chciałabym wymienić Wam kilka pozytywnych rzeczy które zaskoczyły mnie po przyjeździe do Holandii (spokojnie! na te negatywne tez przyjdzie czas).
Oczywiście, liczyłam się z tym ze nie raz zaskoczy mnie to miejsce - przecież każdy kraj, naród jest inny. Zawsze są jakieś różnice. 





czwartek, 23 listopada 2017

be like her



Kiedy byłam małą dziewczynką, zawsze z podziwem patrzyłam na młode, zadbane i pewne siebie kobiety. Uwielbiałam podglądać jak się zachowują, jakie gesty wykonują, co dokładnie robią. Ich ożywione dyskusje (o rzeczach których nie rozumiałam, ale to nie było wtedy ważne), gestykulacja, zmiana tonu głosu - to wszystko wpędzało mnie w zachwyt.
Do tego dochodził ich wygląd zewnętrzny. Piękne długie włosy, kobiece sukienki, makijaż...
Niezwykłe wrażenie robiły na mnie panie które prowadziły samochód - to było coś! Odnosiłam wtedy wrażenie, że są taką piękniejszą wersją taty - tylko, że nie potrzebowały do tego żadnego mężczyzny.


wtorek, 22 sierpnia 2017

KASTEELTUINEN ARCEN / 20-08-2017



Witam wszystkich obecnych!
Częstotliwość moich wpisów aktualnie jest niepocieszająca. Następne podejście, tym razem bez tłumaczenia się i bez obiecywania. Zobaczymy co czas pokaże :)

W zeszłą niedziele byłam z koleżanką w Arcen. Jest to miejscowość w Holandii położona niedaleko mojego Venlo. Celem, jak i jedyną atrakcją miasteczka był lokalny zamek oraz utrzymane w zachwycającym stanie ogrody.


KASTEELTUINEN ARCEN
Lingsforterweg 26, 5944 BE Arcen, Holandia

wtorek, 11 lipca 2017

just be careful, love ain't simple

Jak w tytule.
Ani nie byłam ostrożna, ani miłość nie jest prosta.

Czasami siebie po prostu nie rozumiem, utrudniam sobie życie mistrzowsko. Kiedy mam miłość na wyciągnięcie ręki to upieram się, że to jednak nie to i szukam dalej. Oczywiście swoje zainteresowanie kieruje w podejrzanym kierunku, a później urządzam wielkie żale jaka to miłość jest trudna.
Jest trudna bo interesują mnie dranie, mężczyźni skomplikowani i zazwyczaj nieosiągalni.
Chyba mam naturę zdobywcy, nie lubię jak coś przychodzi mi z łatwością - dlatego nieświadomie kieruje swoje uczucia tak gdzie ich nie chcą.

A teraz płacz i stękaj Katarzyno jakie Twoje życie jest smutne, niesprawiedliwe i pozbawione miłości.

Pozdrawiam.

wtorek, 21 marca 2017

ZIMOWA DEPRESJA

Niech ta zima się już skończy. Mimo pierwszego dnia wiosny, niestety nie czuć jej w powietrzu. Niech zaczną budzić mnie promienie słońca. Chcę spać przy otwartym oknie, czuć piękny wiosenny zapach...
Jeszcze trochę muszę poczekać, na razie jestem zdana na zimowa wegetacje. Nic mi sie nie chce, moje życie przypomina tryb życia niedźwiedzia (czy jakiegoś innego leśnego zwiąrzatka). Praca-dom-jedzenie-spanie-praca-dom-jedzenie-spanie. Ile można tak żyć? Szczerze, to już 4-ty miesiąc! 

niedziela, 18 września 2016

girls just wanna have fun


W piątek wieczorem w końcu zaznałam odrobiny życia towarzyskiego! Brzmi to dość banalnie, ale dla mnie każde wyjście do ludzi jest dużym wydarzeniem.

Wyjazd za granicę bardzo utrudnił mi życie - oczywiście towarzyskie. Nowe miejsce, nowi ludzie... Właśnie ludzie! Tak trudno tutaj o nowe, wartościowe znajomości. Ciężko jest się odnaleźć w nowym miejscu (praca, mieszkanie, codzienne obowiązki) - więc czasu na nawiązywanie nowych znajomości jest dość mało. Dodam, że o "przyzwoitych" rodaków jest tutaj kosmicznie trudno!